Kraśko prowadził auto bez uprawnień. Prokurator wnioskuje o skazanie, ale bez rozprawy. NOWE FAKTY

Prokuratura w ubiegłym tygodniu skierowała akt oskarżenia przeciwko Piotrowi Kraśce. Chodzi o jazdę samochodem bez uprawnień. Dziś okazało się, że prokurator wnioskował o ukaranie dziennikarza grzywną w wysokości 100 tys. zł. To nie wszystko. Wnioskował również o skazanie Kraśki bez rozprawy.

W ostatnim tygodniu było głośno o Piotrze Kraśce. Wyszło na jaw, że w 2017 roku kontrolerzy odkryli, że od 2012 roku Kraśko nie składał zeznań podatkowych, czyli tzw. PIT-u. Kraśko od 2008 roku miał mieć zarejestrowaną działalność gospodarczą, ale nie wykazywać… żadnych przychodów, ani obrotów, co przy normalnym prowadzeniu działalności jest niemożliwe. Suma wszystkich zaległości miała wynieść prawie 850 tysięcy złotych. Sprawa zakończyła się zamknięciem.

Dziś wróciła sprawa prowadzenia auta przez Kraśkę – bez posiadania uprawnień.

Chodzi o zdarzenie z 19 sierpnia 2016 roku. W miejscowości Myszyniec, przy ulicy Pawłowskiego, prowadząc auto marki BMW Piotr Kraśko został zatrzymany przez patrol. Okazało się, że kierujący nie miał uprawnień do prowadzenia samochodu. Zostały mu one cofnięte w 2014 roku.

Za zarzucany w akcie oskarżenia czyn grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo do 2 lat więzienia.

Akt oskarżenia przeciwko Piotrowi Kraśce został skierowany 8 czerwca przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie do Sądu Rejonowego w Ostrołęce.

„Mężczyzna został oskarżony o prowadzenie pojazdu po cofnięciu uprawnień (art. 180a k.k.)”

– powiedziała wówczas rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

Kraśko został przesłuchany w połowie maja. „Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu i skorzystał z przysługującemu mu prawa do odmowy składania wyjaśnień. Wyraził zgodę na publikację wizerunku i pełnych danych osobowych” – zaznaczyła prokurator.

Okazuje się, że prokurator w akcie oskarżenia zawnioskował o skazanie Kraśki bez przeprowadzania rozprawy i wymierzenie mu kary w wysokości 100 tys. zł – podało tvp.info. Jak czytamy, kara została wcześniej uzgodniona z dziennikarzem.

Sąd Rejonowy w Ostrołęce potwierdził, że prokuratura chce wymierzenia kary grzywny w wysokości 200 stawek dziennych po 500 zł, czyli łącznie 100 tys. zł oraz orzeczenie zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na jeden rok

– czytamy na portalu.

Art. 335. Kodeksu karnego mówi, że „jeżeli oskarżony przyznaje się do winy, a w świetle jego wyjaśnień okoliczności popełnienia przestępstwa i wina nie budzą wątpliwości, a postawa oskarżonego wskazuje, że cele postępowania zostaną osiągnięte, można zaniechać przeprowadzenia dalszych czynności”.

Przepisy dalej mówią, że „prokurator, zamiast z aktem oskarżenia, występuje do sądu z wnioskiem o wydanie na posiedzeniu wyroku skazującego i orzeczenie uzgodnionych z oskarżonym kar lub innych środków przewidzianych za zarzucany mu występek”.

Akt oskarżenia wpłynął 13 czerwca i sprawa jest na etapie losowania sędziego referenta – podało tvp.info.

To nie jedyny raz, kiedy Piotr Kraśko nie zastosował się do przepisów zabraniających mu prowadzić samochód.

W grudniu 2021 roku w mediach pojawiła się informacja, że Kraśko został zatrzymany, kiedy prowadził samochód, pomimo tego, że nie miał do tego uprawnień. Został skazany na karę grzywny w wysokości 7,5 tysiąca złotych oraz otrzymał roczny zakaz prowadzenia pojazdów. Prokuratura odwołała się od tego wyroku, ale sąd go utrzymał. Media informowały wtedy, że dziennikarz miał już dwa razy odbierane prawo jazdy, w 2009 i 2014 roku.

Your email address will not be published.